Pracuję jako lokalny przewodnik i każdego lata oprowadzam po okolicach Rozewia wycieczki oraz grupy kolonijne. Jednym z punktów, który dzieciaki uwielbiają najbardziej, jest tutejsza Motylarnia. Mimo ogromnej radości z wizyty, zawsze powtarzam opiekunom i młodzieży jedną rzecz: to nie jest plac zabaw. Wchodzimy do namiotu, w którym nie ma żadnych szyb ani klatek dzielących nas od owadów. Zanim kupimy bilety, zawsze przeprowadzam krótką odprawę i przypominam o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.
Patrz pod nogi i kategorycznie zwolnij krok
Pierwsza i najważniejsza zasada, jaką wpajam moim grupom, brzmi: w motylarni całkowicie rezygnujemy z pośpiechu. Bieganie po ścieżkach jest tu bezwzględnie zakazane. Motyle w tym miejscu znajdują się absolutnie wszędzie. Latają nad głowami, siedzą na liściach, ale bardzo często lądują także bezpośrednio na ścieżkach.
Są drobne i z góry łatwo je przeoczyć. Szybki krok czy nagły skok sprawią, że przypadkowo nadepniemy na owada, który akurat postanowił odpocząć na ziemi. Prowadzona przeze mnie grupa zawsze porusza się wolno, krok po kroku. Uważne patrzenie pod nogi to podstawowy obowiązek każdego zwiedzającego. W tym miejscu należy zachować ciszę i wysoki poziom uważności. Krzyk i gwałtowne ruchy płoszą zwierzęta, a skupienie pozwala dostrzec najmniejsze i najbardziej zamaskowane gatunki.
Zakaz dotykania i łapania motyli
Dzieci bardzo często odczuwają naturalną potrzebę dotknięcia pięknych skrzydeł, kiedy owad przeleci blisko twarzy. Moja rola polega na tym, aby błyskawicznie powstrzymać takie odruchy. W motylarni obowiązuje bezwzględny zakaz łapania i dotykania owadów rękami.
Skrzydła motyla pokrywa mikroskopijny pyłek. Dotknięcie palcem ściera tę warstwę i nieodwracalnie uszkadza strukturę skrzydeł. Taki owad traci zdolność lotu i po prostu umiera. Jeśli motyl sam usiądzie na ręce, ubraniu czy włosach – mamy wielkie szczęście. Należy wtedy zachować spokój, stojąc w bezruchu i obserwując go z bliska. Nie zaciskamy dłoni i nie łapiemy go na siłę. Owad sam odleci, kiedy uzna to za stosowne.
Obejrzyj się w lustrze przed samym wyjściem
Ostatnia zasada dotyczy momentu, w którym kończymy spacer i kierujemy się ku wyjściu. Przejście ze strefy żywych owadów na zewnątrz wymaga szczególnej uwagi. Motyle chętnie siadają na gościach, a ze względu na swoją niską wagę są zupełnie niewyczuwalne na odzieży czy plecaku.
Przed wyjściem z namiotu należy dokładnie przejrzeć się w lustrze, które znajduje się przy drzwiach. Oglądamy dokładnie swoje ubranie od stóp do głów, sprawdzamy plecy, włosy oraz czapki. Sprawdzam też nawzajem całą grupę. Przypadkowe wyniesienie motyla na zewnątrz oznacza dla niego pewną śmierć.
I to tyle! Pozostaje tylko cieszyć się towarzystwem egzotycznych motyli.