Jako pasjonatka entomologii i osoba, która od lat z uwagą śledzi świat łuskoskrzydłych, regularnie odwiedzam różne placówki z żywymi owadami, w tym Motylarnię Rozewie. W namiocie żyją setki owadów reprezentujących licznych przedstawicieli światowej fauny, ale to, ile z nich dostrzeżesz, zależy od Twojego oka, cierpliwości oraz wiedzy o ich biologii.
Większość ludzi liczy tylko te okazy, które latają w powietrzu. Tymczasem prawdziwe skarby często spoczywają w bezruchu na liściach, pniach lub na ziemi. Kiedy powoli przemierzam alejki w Motylarni Rozewie, odkrywam coraz to nowych jej mieszkańców.
Bajecznie kolorowe skrzydła i mistrzowie kamuflażu – co łatwo przegapić?
Podczas pojedynczego przejścia przez namiot bez trudu dostrzeżesz gatunki o widowiskowym locie i mocnych barwach. Pierwszy w oczy rzuca się niemal zawsze Morpho peleides. Jego wspaniałe, opalizujące, niebieskie skrzydła czynią ten gatunek jednym z najbardziej rozpoznawalnych w obiekcie. Powierzchnia brzuszna skrzydeł jest z kolei matowa i brązowa z plamami. Gdy motyl odpoczywa ze złożonymi skrzydłami, to ubarwienie skutecznie maskuje go przed zagrożeniem. Podczas lotu zmieniające się kontrastowe powierzchnie stwarzają iluzję, że owad pojawia się i znika.
Równie szybko zauważysz gatunek Hypolimnas bolina, czyli niebieski księżyc. To doskonały przykład dymorfizmu płciowego. Powierzchnia grzbietowa skrzydeł samców jest czarna z trzema parami białych plam o fioletowej obwódce, natomiast samice mają brzegi skrzydeł pokryte drobnymi, białymi plamkami. Wypatrzysz tu także Papilio lowi (paź azjatycki). Samce tego gatunku mają niebieskawy odcień na czarnej powierzchni skrzydeł, a jaśniejsze samice wyróżnia symetryczny trójkąt przy ciele. Na egzotycznych roślinach często przesiaduje też Papilio palinurus, którego skrzydła zdobią soczyste, zielone pasy na czarnym tle.
Jeśli jednak skupisz wzrok wyłącznie na powietrzu, pominiesz prawdziwych mistrzów kamuflażu. Wśród liści ukrywa się Kallima paralekta . W pozycji ze złożonymi skrzydłami owad ten przypomina uschnięty liść w kolorach ziemi.
Nocni olbrzymi i krótka żywotność królów
Spacer po Motylarni to także unikalna okazja do zobaczenia mniejszych i większych ciem z rodziny Saturniidae. Wśród gęstych liści wypatrzysz gatunek Argema mimosa, czyli Madagaskarskiego jedwabnika o jasnozielonych skrzydłach z długimi wiciami.
Największe wrażenie robi jednak Attacus atlas – jedna z największych ciem na świecie, której rozpiętość skrzydeł wynosi nawet 30 cm. Górne krawędzie jej skrzydeł przypominają głowę węża dla odstraszenia drapieżników. Dorosłe atlasy spotyka się rzadko. Po opuszczeniu poczwarki żyją zaledwie kilka dni. Aparat gębowy nie pozwala postaci dorosłej odżywiać się, więc owad korzysta wyłącznie z zapasów zgromadzonych w stadium gąsienicy.
Różnorodność form, jaką zobaczysz podczas jednej wizyty w Motylarni, potrafi zaskoczyć każdego, a samych osobników wokół są setki. Wystarczy po prostu zwolnić krok, zrezygnować z pośpiechu i uważnie przyglądać się zielonym pędom.